Jak to się dzieje, że człowiek, bierze się za siebie, później odpuszcza, później znowu ogarnia tyłek i po jakimś czasie znowu odpuszcza? Słaba motywacja? Zupełny jej brak? Brak silnej woli? Brak czasu, ochoty i szybkich efektów? ... Chyba wszystko po trochu ma swój wpływ...
A co może być motywacją? Mniejsze spodnie? Szczuplejsze sukienki? Lato? Plaża? Facet ? ... no właśnie...
dlatego ja od pewnego czasu powróciłam do akcji: ogarniamy tyłek...
Ostatnio wychodzi mi to różnie, głównie dlatego, że miałam multum nauki - czyli przeszkoda: brak czasu dała o sobie znać. Staram się jednak walczyć i chyba nieźle mi to wychodzi, a trzeba przyznać, że to najdłuższa walka, jaką toczę ze swoim obżarstwem i lenistwem w mojej historii... oby było warto... :)
Zatem biorę moje hula hop i idę pokręcić bioderkiem :P
piątek, 14 czerwca 2013
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Co robię?
Dziś rano stworzyłam sobie zestaw, który będę wykonywała przez cały styczeń... oto on:
10 x wypady PN, 10 x wypady LN / z pogłębianiem
10 x przysiady,
10 x siadów z leżenia,
10 x brzuszki skośne, noga przeciwna oparta o kolano
10 x unoszenie złączonych ugiętych nóg do góry, wraz z unoszeniem bioder
ilość powtórzeń co dwa dni będzie rosła o pięć...
Niestety, muszę poczekać by móc wykonywać minutowe leżenie przodem w podparciu na przedramieniach, przy którym pracuje wiele mięśni. Na tę chwilę gips i złamany kciuk uniemożliwiają mi to. Dziś dokonam pomiarów ciała i zobaczymy jak będą się prezentować 1 lutego, po codziennym dwukrotnym wykonywaniu tych ćwiczeń:) Rano już ćwiczyłam :). Trzymajcie kciuki!!!!! :)
niedziela, 6 stycznia 2013
Chwilowa przerwa
No nie wyszło wkroczenie w nowy rok sportowym, zdrowym krokiem. Siedzę obecnie ze złamanym w dwóch miejscach kciukiem w gipsie, a tak naprawdę obwiniętą mam tym prawie całą rękę do łokcia i chwilowo nie robię nic. Nie chce mi się, chandra mnie łapie, wczoraj poszły trzy kawy, dziś prawie paczka delicji. Czasami robiłam ćwiczenia przede wszystkim na mięśnie brzucha, ale to i tak nie tyle, co chciałam. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej i dzisiaj wieczorem uda mi się przynajmniej mm. brzucha poruszyć:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)